piątek, 13 sierpnia 2010

Pierwszy jak pierwsza wiosna

To była pierwsza wiosna na nowym miejscu. Z okna widać zieleń i to jest najcenniejsze dla mieszkańca bloku - szczęśliwca, który rano może otworzyć okno i pooddychać świeżym powietrzem. Wieczory to magiczne zachody słońca, chowającego się za lasem, w którym płynie rzeczka. Tylko brak czasu sprawił, że zdjęć jest tak mało. Ale następna wiosna nie umknie mojemu obiektywowi.









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz