Fifi i jego przemyślenia
Filip: Już wiem kim zostanę w przyszłości!
Mama: ?
Filip: Świętym Mikołajem!
Mama z nadzieją, że oto jej syn postanowił robić w życiu coś pożytecznego, czynić dobro, uszczęśliwiać ludzi: A dlaczego Mikołajem?
Filip: No bo do grudnia nie trzeba nic robić :)
Mama załamana: A co robiłbyś w tym czasie do grudnia?
Filip: Kazałbym Elfom robić zabawki a wolnym (?) czasie grałbym na telefonie...
Mama: No coments :(
Mama: Jutro idziemy do teatru
Filip: O! Super! A na co?
Mama: Na "Zwierzęta Doktora Dolittle"
Filip: Do Lidla??
Oglądamy program "Kocham Cię Polsko!" i pada pytanie: Na czym grał Chopin?
Filip: Na gitarze!
Dobrze, że nie powiedział, że na komputerze. ;-)
Mama: A wiesz kim był Kopernik?
Filip: Mieszkał w Toruniu i piekł pierniki.
Mama: Był astronomem.
Filip: No OK. Ale skoro mieszkał w Toruniu to z pewnością piekł pierniki, bo w Toruniu piecze się pierniki.
;-)
Oglądamy program "Kocham Cię Polsko!" i pada pytanie: Ile godzin spędza w pracy statystyczny Polak?
Filip krzyczy: Do obiadu!
Filip: Mamo! Wiktoria powiedziała "z liścia"!
Wiktoria: A Ty też tak powiedziałeś!
Filip: Ale ja skarżę!
Filip pomaga mi w kuchni. Kroi warzywa i idzie mu całkiem, całkiem. Mówię do niego:
"A może Ty zostaniesz kucharzem w przyszłości?"
Filip: "Niee!"
Ja: "No to kim chciałbyś zostać?"
Filip: "Nikim!"
Ja: "??? a co będziesz robił?"
Filip: "Będę grał na Playstation!"
Ja: "A skąd będziesz brał pieniądze na jedzenie?"
Filip (z dziwnym spojrzeniem na mnie typu Heloł, mamo!): "Z bankomatu!"
Filipowi wyrwało się brzydkie słowo.
Mama: Hej, kolego! Nie mów tak! W naszym domu nie używa się takich słów!
Filip: To gdzie mogę?
Na treningu karate Filip spaceruje po sali i co chwilę przychodzi zdawać relację, kto, jak ćwiczy. Po treningu mówi: Dziś byłem obserwatornikiem i pilnikiem*
*pilnik - osoba pilnująca
Wiktoria: Mamo! Filip chciał uciąć mi włosy!!!!
Filip do Wiktorii: No żeby ci do zupy nie wlatywały....
Wycieram Filipa po kąpieli i pytam: Co będziesz jadł na kolację?
Filip: Powiem ci w kuchni.
Mama: A dlaczego?
Filip: Bo łazienka nie może tego słyszeć...
Filip patrzy na mnie z przymrużonymi oczyma i mówi:
-Mamo, nie widzę Cię bo mam zachmurzone oczy.
Leżymy na łóżku i bawimy się pluszakami.
Zyzio (miś) mówi: Pooglądajmy teraz gwiazdy. Ooo, widzę mały wóz!
Wiki: A ja widzę wielki wóz!
Fifi: A ja widzę Daewoo Nexia!
Fifi rozmawia z dziadkiem:
- ... i pozdrów babcię i powiedz żeby babcia pozdrowiła ciebie!
Słuchamy odgłosów ptaków i zgadujemy nazwy. No i są kaczki, kury dzięcioł i nagle słychać gruchanie i Fifi nie bardzo kojarzy co to. Więc podpowiadam: Go....
Fifi: gąsienica!!!
Wiki dostała wiadomość sms informującą o tym, że ma wysłać kolejnego sms-a i dostanie kluczyki do BMW. Filip zbulwersowany mówi: Napisz im że nie chcemy żadnych kluczyków do BMW bo my mamy Opla Zafirę!
Spór o to czy Wiktoria coś tam powiedziała czy nie.
Ja: Wiktoria tak nie powiedziała!
Fifi: Mówiła tak 20 lat temu!
Ja: Wiktorii nie było 20 lat temu.
Fifi: To gdzie była? Na wycieczce?
Wiki mierzy buty w sklepie a Filip chodzi po damskim dziale i ogląda. W pewnym momencie mówi:
- Ja też będę chodził na obcasach.
- Na obcasach? Kiedy?
- No, jak będę kobietą!
Jedziemy na wybory i Fifi mówi:
- Ty będziesz głosowała a ja będę wybierał prezydenta.
- A jakiego?
- No takiego jakiego będę chciał!
Po powrocie Fifi pyta:
- No to jak się nazywa ten prezydent, którego wybrałem???
Obiad. Filip kopie Wiki pod stołem.Wiki go upomina dwa razy w końcu krzyczy:
- No nie kop mnie, nie rozumiesz!?
Filip odpowiada
- A ty nie rozumiesz co to znaczy miłość!?
W wieku 4,5 lat Filip podejmuje pierwsza decyzję w sprawie przyszłości:
- Jak będę dorosły to też będę prowadzącym autobus.
Tego lata( 2010 roku) Fifi zaczął nurkować, wiosną zaczął mówić sz, cz, r, nie cierpi warzyw i owoców, sam obsługuje komputer i ma fioła na punkcie telefonów i uwielbia Magnificent - U2 (po mamusi :)